No, coraz lepiej prezes spólki publicznej pisze listy do drobnych akcjonariuszy, a oni dzielą się wiadomościami na liście. Równolegle akcje są żenione po złotówce, a głupi leszcz podnieca się wyimaginowanym marzeniem o zysku rzędu "kilkuset procent".
Jeżeli jutro lub w pn pojawi się komunikat że ktoś z zarządu sprzedawał dziś akcje sprawa zostanie skierowana do KNF. Obiecuję.