Czy zdajecie sobie sprawę, że na dzień dzisiejszy, można przejąć kontrolę w spółce inwestując np. 3 mln zł. A jeśli znalazłby się ktoś kto wyłoży 3 mln i będzie wiarygodny jestem pewien, że wierzyciele dadzą mu szansę biorąc pod uwagę ożywienie rynku - w deweloperce to nie są duże kwoty, i to jest powód dla którego nie można porównywać GANTA z BOMI czy HB. Samo Marino warte jest około 40 mln zł. Jeśli Global skusił się na akcje w przedziale 0,65 - 0,85, to jutro ktoś może je mieć o połowę taniej. Cała zabawa polega na tym, że wszystkie inwestycje są zabezpieczone na hipotece i sąd nie może się do tego dotknąć, dlatego teoretycznie GANT nie ma kasy na postępowanie likwidacyjne... Ciekawi mnie jutrzejszy rozwój sytuacji. A i jeszcze jedno ile akcji było w HB czy BOMI bo tu jest tylko 36 mln, więc myślę że nie należy porównywać tych spółek