Wasze wywalanki poniżej 50 groni wspominam z obrzydzeniem wielkim, z jednej strony,
ale i wdzięcznością, zadowoleniem i wręcz sentymentem z drugie strony.
Wiem jestem obrzydliwą świnią,ale jak że konsekwentną i na (nie to co ekipa POmylonych) sukces końcowy, finansowy zdeterminowaną!! :-)