uratowalem część kapitału wychodząc przy 2.8 zł i żona zdecydowała że jednak nie wyprowadza się z domu i nie zabierze mi dzieci. Wszyscy mają mnie jednak za ostatniego nieudacznika bo utopiłem w tej spółce pieniądze przeznaczone na zakup samochodu.
a jak u was wygląda sytuacja w domach?