Teraz, gdy papier ustanowił historyczne szczyty, każda cena podana na forumie jest prawdopodobna, ale nim dojdziemy do tytułowej wartości mała refleksja z mojej strony. Pozwalam sobie na nią, gdyż, jak sądzę, jest "najstarszy" stażem na papierze od ruchu po konsolidacji z końca maja, i, tego jestem pewien, mam największy pakiet akcji spośród aktywnych użytkowników wątku.
Oczywiście cudownie jest gdy akcje które posiadamy rosną nieustannie, bo oprócz zysku mamy poczucie zadowolenia z samych siebie, że dokonaliśmy trafnej inwestycji spośród setek dostępnych na obu rynkach. W przypadku SLK jesteśmy po ostrych wzrostach, które z 1,5 złotego wyniosły kurs na 6 zł bez korekty. Więc naturalnym zjawiskiem i w mojej ocenie pożądanym jest wyhamowanie gwałtownych wzrostów na rzecz spokojniejszej akumulacji. Wielu z Was dziwi, że po tak świetnych infach, jakie dotarły do rynku w tym tygodniu nie ma wideł za widłami, ale chcę zwrócić uwagę, że 3-krotny wzrost, jaki nastąpił w ciągu niespełna 2 miesięcy wyprzedził właśnie te dobre informacje, które teraz spływają.
Jest jeszcze jeden czynnik, który ma wpływ na stabilizację kursu: mianowicie fakt, że spółka nie jest jeszcze powszechnie rozpoznawana, co oczywiście ma swoją dobrą stronę, gdyż relatywnie tanio można nabyć jej akcje i zapewne czynią tak, przede wszystkim, inwestorzy długoterminowi, a nie gracze, skoczki i kolaże.
Swego czasu inwestowałem w Eko-Export, podejrzyjcie sobie wykres z jakich poziomów spółka startowała i dokąd doszła, tu sytuacja jest podobna. Niebezpieczeństwa istnieją, dwa z największe z nich, to nagłe i nieprzewidywalne działanie rządu wobec OZE, a drugie, to niemożność wykonywania pracy (na skutek zdarzeń losowych) przez p. Januarego. Trzecim czynnikiem, który może mieć wpływ na obniżenie kursu jest ewentualna emisja akcji, w celu sfinansowanie inwestycji w farmy. Podkreślam słowo "ewentualna".
Na tą chwilę, to wszystko z mojej strony.