2 dni temu kupiłem pilsa i ciemne w Netto w Piwnicznej (piękna miejscowość). Dzisiaj poszedłem dokupić i co nie było pękatych butelek, ani jednej. Był tylko długi Gniewosz (taki polski grzechotnik). Sam wygląd etykiety odstrasza, nie dziwię się. Zakuty łeb rycerza nie zachęca do kupna. Uwagi do przemyślenia. Im więcej klasyki tym lepiej, nie wszyscy kochają osobniki typu Wiedźmin czyli odmianę męską wiedźmy. Kiedyś wiedźma to była uczona coś jak tytuł doktora.