Chwilę na poważnie, ja wiszę po 20PLN 766 akcji. Może mało, może dużo, ocena indywidualna.
Sprzedawać w panice wydaje się bez sensu, strata 10tys czy 15 w tym przypadku już i tak bez różnicy.
Widzę że po lewej stronie cały czas ktoś kupuje za te 5+PLN, myślicie że ktoś zbiera tylko na kółka żeby podbić do 7 i sypać PKC?
Czy ktoś jest w podobnej sytuacji, co planujecie? Sprzedać, trzymać? Dzisiaj na otwarciu większość rozsądnych spółek na czerwono, nawet nie ma na czym odrabiać, poza tym, żeby cokolwiek odrobić po HRC trzeba setek % wzrostu, więc i tak trzeba by chyba drugiej koronapompy gdzie codziennie wszystko rosło kilkanaście-kilkadziesiat% przez kilka miesięcy. Nie załamałem się jakoś szczególnie, ale to pierwsza moja tak dotkliwa wtopa, po prostu muszę to gdzieś napisać dla własnej ulgi, a przecież nie pochwalę się rodzinie ani znajomym.
Dodatkowo, zauważyłem że przez praktycznie cały zeszły rok cena wahała się pomiędzy 20-25 przy niskich obrotach, w marcu dopiero spadki do 4, ale nie widzę w komunikatach nic interesującego czemu tak wtedy urosło. Coś konkretnego tam się działo, czy to też była jakaś ustawka?