Chciałbym otworzyć dyskusję na ten temat. Skąd wśród forumowiczów tak duża nadzieja na dywidendę? Z tego co rozumiem heca w akcjonariacie polegała na tym, że prezes nie chciał dywidendy, chciał odkupować akcje. I mam nadzieję, że to zrobi (z zamiarem umorzenia rzecz jasna, a nie formy premii dla pracowników), ewentualnie zatrzymania gotówki. Marże netto są niziutkie, więc zdobywanie przewagi rynkowej albo nawet zmiana struktury pasywów pewnie się opłaca (jeśli zobowiązania mają nawet najniższy % różnica może być znaczna). Pamiętajcie, że przy podziale zysku tracimy 1/5... myślę, że to, czy dywidenda jest najlepszą opcją nie jest tak oczywiste. Zapraszam do dyskusji