Śmieszą mnie niektóre opinie ,,specjalistów'' typu: jak akcje rosną to ,,Wahadło rynku zawraca na korzyść kupujących''. Otóż jest dokładnie odwrotnie. Każdy kontrarianin wam powie, że rynek jest korzystny dla kupujących jak kursy akcji spadają, a dla sprzedających jak kursy akcji rosną. Z prostej przyczyny. Otóż gwarancją zarobku na giełdzie jest kupić taniej, a sprzedać drożej. Najkorzystniejsze zakupy robi się podczas spadków, a najkorzystniej sprzedaje się akcje podczas wzrostów. Nie odwrotnie. Stosując powszechną strategię ,,Ulicy'', czyli kupić drogo by sprzedać jeszcze drożej narażamy się na dużo większe ryzyko, że kupimy drogo, a sprzedamy taniej. Postępując odwrotnie, czyli kupując na spadku ograniczamy ryzyko, że będziemy zmuszeni sprzedać jeszcze taniej.
Dla porównania, dlaczego niby sytuacja na rynku akcyjnym ma być inna niż na rynku nieruchomości, gdzie mówi się słusznie, że podczas spadków cen mieszkań i domów mamy rynek kupującego, a podczas wzrostów tych cen mamy rynek sprzedającego?
Ludzie ogólnie nie mogą pojąć dlaczego wyniki kontrarianów plasują się w ścisłym TOP 5% ogółu inwestorów podczas gdy kierują się oni innymi, wręcz odwrotnymi zasadami niż większość. Otóż odpowiedź jest prosta. Najczęściej większość, czyli tak zwany ,,Rynek'' się myli nie potrafiąc efektywnie wycenić akcji i kieruje się w zamian historycznymi wykresami, a mniejszość czyli trzeźwo myślący uczestnicy do których zaliczają się przede wszystkim kontrarianie ma rację i spija śmietankę.
Tak jest w przypadku między innymi Famur, gdzie ,,Rynek'' całkowicie błędnie wycenia akcje tej spółki. Ale czy jest to powód, żeby tych akcji nie kupić, skoro są bardzo tanie w stosunku do wskaźników i perspektyw?
https://stooq.pl/n/?f=1504098