Szanowni , ale się narobiło ! Irek zaczął się kreować na pomocnika rudego w sprawie ewakuacji polskich
celebrytów z terenów objętych wojną. Nieopatrznie wlazł na pierwszą linię. I tu się jebło! Ceny paliw zaczęły szybować.
Efekt: Irek nieopatrznie przypalił ogona rudemu. Opozycja grzmi ,naród się burzy a Irek bezradny.
Ceny paliw już wysokie ,a co będzie jak dopłyną tankowce z droższą ropą lub zacznie sie światowa jazda cen w górę?
Rozkrok Irka pogłębia się.Chciałby pomóc rudemu ale stoi na czele prywatnej firmy i o rezygnacji z zysku nie ma mowy.
Pozdrawiam.