Eskimos może wkrótce przejąć sporą firmę mrożonkową
. Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»Paulina Mroziak, portalspozywczy.pl
14-10-2011, 11:42W procesie konsolidacji widzimy się w roli konsolidatora. Stale prowadzimy rozmowy i negocjacje. Obecnie w stopniu bardzo zaawansowanym rozmawiamy z firmą o potencjale porównywalnym do naszej, która działa na polskim rynku - mówi serwisowi portal spożywczy.pl, Stanisław Sulima, prezes zarządu Eskimos SA, notowanej na NewConnect firmy, która zamraża owoce i warzywa.
Stanisław Sulima, prezes zarządu Eskimos SA // Fot. portalspozywczy.pl / ŻelaznaStudio - Widzimy duży potencjał i możliwości rozwoju w branży mrożonkowej, ale ograniczonej do segmentu b2b. Na rynku detalicznym działa zbyt wiele firm, które konkurują o rynek, a ten nie jest w stanie wszystkiego wchłonąć - dodaje Stanisław Sulima.
Zdaniem prezesa Eskimosa, do konsolidacji w branży owocowo-warzywnej musi dojść, ponieważ skala produkcji i potencjału, jaki ma Polska, muszą być właściwie wykorzystane i zagospodarowane.
- Rynek ten charakteryzuje duże rozdrobnienie i - w związku z tym - występuje duża konkurencja. Z jednej strony jest to konkurencja w pozyskiwaniu surowców, która doprowadza do rywalizacji zakładów, co przekłada się na absurdalne wahania cen, nieadekwatne do produkcji. Z drugiej strony te zakłady konkurują później o klienta, walcząc także ceną, co powoduje, że wyniki finansowe są dla wielu podmiotów niesatysfakcjonujące - komentuje.
Jak dodaje, dodatkowym czynnikiem jest bezpieczeństwo zdrowotne produktów. - Jest to bardzo istotne, o czym mogliśmy się przekonać wiosną, gdy szalała panika zakażeń bakterią e.coli. Ważne jest więc, aby wszyscy uczestnicy tego rynku potrafili precyzyjnie kontrolować bezpieczeństwo, a te wymagania mogą spełnić jedynie duże podmioty, które maja wdrożone programy kontroli jakości oraz systemy utrzymania właściwych procesów biznesowych - podsumowuje nasz rozmówca.
Eskimos SA działa w segmencie b2b i zajmuje się produkcją mrożonek. Ponad 80 proc. produkcji przeznaczonej jest na eksport.