"W odniesieniu do artykułu w Pulsie Biznesu z dnia 31.05.2010
Zarząd Spółki pod firmą Infinity S.A. z siedzibą w Warszawie oświadcza, że do Spółki zgłoszone zostały roszczenia kilku osób, które były wykonawcami zamówień w oparciu o umowy o dzieło. Jednakże roszczenia te są kwestionowane z uwagi na niewywiązanie się przez wykonawców ze swoich zobowiązań. W tej sytuacji naturalnym jest, iż Spółka nie dokonała zapłaty. Jeżeli zaś wykonawcy nie podzielają stanowiska Spółki, to w państwie prawa istnieją procedury cywilnoprawne, mające na celu rozstrzyganie ewentualnych rozbieżności pomiędzy kontrahentami i takie orzeczenia są przez Spółkę honorowane.
Zarazem z przykrością informujemy, iż wobec członków organów Spółki podejmowane są różne działania, mające na celu w sposób bezprawny wymuszenie zapłaty kwestionowanych wierzytelności. Zarząd i Rada Nadzorcza Infinity S.A. zdecydowanie sprzeciwiają się takim praktykom, zwłaszcza iż chodzi o drobne kwoty i rozważają złożenie zawiadomień o usiłowaniu popełnienia względem niektórych członków tych organów czynów zabronionych o znamionach szantażu."
Hmm, ciekawe.. Czyżby zatrudnili studentów i im za robotę nie zapłacili ?