Minister Motyka i Wrochna zapewniają, że paliwa nie braknie, 15 mln litrów ma Orlen z zbiornikach rezerwowych, stan rezerw krajowych zgodnie z wytycznymi MAE na 90 dni. Produkcja idzie bez zakłóceń, a pomarańczowy izraelski pachołek w końcu zmądrzeje. W listopadzie wybory połówkowe i mogą go wywalić. Zagrożenie nr 1 to pomysły EUbolszewi aby zamienić paliwo JET A1 na SAF (3 razy droższe) vel SYF jak z tym der SAFE Tuska. Teraz dodają 2% oleju frytkowego/rybnego do zwykłego paliwa a docelowo 2050 ma go być 65%. To w ramach walki z CO2. Nie wiem jak to zniosą konstrukcje silników, ale po pierwszych katastrofach się dowiemy. Bogaci mają swoje odrzutowce i nie będą się pchać do latających frytkownic. Pamiętajcie, że zgodnie z ideologią EUboszewi największym zagrożeniem klimatu/Ziemi jest człowiek, a bez CO2 zwyczajnie się udusi. I po problemie.