Wytłumacz mi (proszę), w jaki sposób można odzyskać dla Budopolu (lub dla akcjonariuszy) pieniądze od Ganta lub jakieś inne? Ale tak "kawa na ławę..."
A jeżeli jest to możliwe, to ile byłby wart Budopol (uwzględniając zadłużenie)? Mnie wychodzi tak: jeżeli żadnych pieniędzy nie da się odzyskać, jest wart naprawdę niewiele: w granicach dzisiejszej wyceny +-50%. Ale jeżeli można odzyskać kasę i zmienić Zarząd, jest wart 10-20 razy więcej.
A jeżeli jest szansa na zmiany, to kupmy sobie wszyscy razem 10-20-30 mln akcji Budopolu. Zarobimy albo na wzroście kursu, albo na wypłacie tych ściągniętych pieniędzy podczas np. kontrolowanej upadłości.
Ja sam po przemyśleniu powyższego: albo wyrzucę wreszcie te akcje (strata prawie 40%), albo dokupię następny pakiet. Brakuje mi jednak informacji. Pozdrawiam :)