Armia rosyjska gwałtownie spowolniła tempo ofensywy na Ukrainie w momencie, gdy negocjacje nabrały tempa. Przez prawie cały styczeń siłom okupacyjnym udało się przesunąć zaledwie o 152 kilometry kwadratowe – prawie trzy razy mniej niż miesiąc wcześniej i jest to najgorszy wynik od wiosny ubiegłego roku. Informuje o tym Agencja.
Według projektu DeepState, od 1 do 25 stycznia wojska rosyjskie zajęły zaledwie 152 km² terytorium Ukrainy. Dla porównania, w grudniu było to około 423 km², a w listopadzie – około 489 km². W ostatnim tygodniu stycznia postęp był minimalny – około 30 km², co było najsłabszym wynikiem od marca 2025 roku.
ht
tps://t
.me/ag
entst
vone
ws/13677
Analitycy wojskowi są zgodni: ofensywa w zasadzie „straciła impet”. Na niekorzyść rosyjskich wojsk oddziaływały jednocześnie kilka czynników – mróz i krótkie dni, aktywna praca ukraińskich dronów, wyczerpanie personelu i brak rezultatów po jesiennych próbach przełamania.
Analityk Conflict Intelligence Team, Rusłan Lewiew, przewiduje, że Rosja może ustanowić nowy rekord pod względem zdobytych terytoriów w lutym. Według jego szacunków, postęp może być bliski zeru.
Ale najbardziej dotkliwe dla Kremla były konsekwencje polityczne. Wcześniej Moskwa aktywnie wykorzystywała postępy na froncie jako argument w negocjacjach. Teraz to narzędzie praktycznie zanikło. Na tle negocjacji w Abu Zabi strona rosyjska nie jest już w stanie zademonstrować „ofensywy” i traci swoją silną pozycję.
Eksperci zauważają, że zamiast atakować na lądzie, Rosja przeszła do ataków na infrastrukturę energetyczną Ukrainy, próbując zrekompensować brak sukcesów na froncie atakami na obiekty cywilne.
Po niedawnych kontaktach ze stroną amerykańską Kreml zintensyfikował ataki na ukraińskie miasta, w tym na kijowski sektor energetyczny. Nie zmieniło to jednak sytuacji strategicznej: ofensywa utknęła w martwym punkcie, a negocjacje Moskwy toczą się bez dawnej pewności siebie.
Siły Zbrojne Ukrainy odpowiedziały na pogłoski o zajęciu miejscowości Orichowo-Wasyliwka w obwodzie donieckim.
Wojsko stwierdziło, że informacja o zdobyciu wioski jest nieprawdziwa.
Grupa wojsk Wostok zdementowała informacje, jakoby wieś Orichowo-Wasyliwka w obwodzie donieckim rzekomo znajdowała się pod kontrolą Rosji.
„Ostatnio niektóre ukraińskie źródła informacji rozpowszechniły fałszywe informacje, że miejscowość Orichowo-Wasyliwka w obwodzie donieckim rzekomo znajduje się pod całkowitą kontrolą wroga. Informujemy, że informacje te są nieprawdziwe” – zapewniło wojsko .
W raporcie stwierdzono, że „wojska ukraińskie nadal znajdują się w rejonie osiedla, utrzymując zajęte pozycje”.
https://images.unian.net/photos/2026_01/1769446324-5548.jpg?r=238797„Żołnierze 30. Brygady Samodzielnej odpierają ataki wroga i niszczą jego siły zbrojne, pomimo znacznej presji ze strony sił okupacyjnych. Sytuacja pozostaje złożona i dynamiczna, ale oświadczenia o całkowitym zajęciu osady są przedwczesne i nieprawdziwe” – zauważyli.
Jak wcześniej informowała agencja UNIAN, według mapy DeepState, w ciągu ostatniej doby terroryści posunęli się w kierunku Kramatorska , a konkretnie w rejon Oriechowo-Wasyliwki, a także w samą miejscowość, położoną na północ od Czasowego Jaru.
Pojawiły się również informacje o wycofaniu się terrorystów z niektórych pozycji w obwodzie chersońskim w wyniku aktywnych działań Sił Obronnych. Według rzecznika Sił Obronnych Południa, Władysława Wołoszyna, wróg wycofał się z Wyspy Oleksijowskiej. Podkreślił on również, że Rosjanie przerzucają jednostki z kierunku chersońskiego na kierunek orichowski.
Ponadto terroryści przebijają się przez nowe odcinki graniczne w szczególności na kierunku południowo-słobożańskim. Jak poinformował szef grupy ds. kontaktów z mediami brygady „GART”, Ołeksandr Danilenko, wróg kontynuował działania szturmowe przez cały ubiegły tydzień, próbując przełamać pozycje brygady na granicy z kilku kierunków, angażując w tym celu duże siły. Dodał, że jak dotąd skutecznie odpieramy ataki wroga.
Wojska ukraińskie nękają wroga na całej linii frontu i na tyłach.