"Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało..." Pole do obsiania jest ogromne, areał ciągle rośnie i to na każdym kontynencie... ziarna na siew mało, część się psuje i jest wyżerana przez ptaki. Do tego (tuż przed żniwami) robotnicy pouciekali ze swoimi sierpami i niedojrzałymi, zielonymi kłosami w rękach... Ja natomiast, w pewien sierpniowy, słoneczny dzień, wjadę w złociste zboże kombajnem o pojemności kilku tysięcy litrów, a plon będę gromadził w ogromnych silosach. :D