10 lat na GPW, a jedynym przychodem firmy jest druk makulatury.
KNF jeszcze nie ściągnął z notowań tej wydmuszki, a sąd nie posadził australijskiego Dyzmę, za ,, Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd.....", czyli metodą na koncesję, na wyrok, na odrzucenie wyroku, na wydobycie na księżycu itp.
Kto wreszcie zakończy tą farsę i osuszy to jezioro labrygi?