Niestety ale plany spółki brutalnie szybko zostały zweryfikowane. Aktualizacja letnia miała szansę pokryć się z premierą nowych gogli od Valve. Niestety ale aktualizacja została przesunięta na jesień... Szkoda
Incuvo podało oficjalne uzasadnienie: potrzeba dodatkowego testowania. W kontekście wcześniejszych problemów (bugi w co-op, klipowanie obiektów, błędy synchronizacji) – to wiarygodne wyjaśnienie. Lepiej wydać stabilny port jesienią niż bugowany latem, który zalałyby negatywne recenzje.
Jesień ma też swoje zalety to okres przedświąteczny oscylujący w koło szczytu zakupów gier (listopad-grudzień). Port PCVR może trafić na lepszy moment sprzedażowy niż lato. Incuvo również będzie miało więcej czasu na marketing, może zbudować kampanię wokół jesiennej premiery, zamiast improwizować w pośpiechu. Pomimo ze lato to był fajny termin ale jedynie korelujący z nowymi goglami od Valve to przesunięcie terminu to też uniknięcie letniego natłoku – lato to często czas wyprzedaży oraz mniejszej aktywności graczy (wakacje, wyjazdy, urlopy, korzystanie z pogody etc...). Statystycznie jesień to powrót do regularnego grania. Valve będzie promować Steam Frame przez cały 2026 rok, a GH VR wciąż może być jednym z flagowych tytułów – nawet jeśli nie trafi na premierę. Jeśli port będzie dopracowany, Valve może go docenić i promować później. Fundamenty się nie zmieniły, Incuvo ma gotówkę, niskie koszty i sprawdzony asset (GH VR). Opóźnienie to przesunięcie w czasie, nie anulowanie szansy.
Na pociesznie aktualizacja letnia to była świetna szansa! Ale należy pamiętać:
- Incuvo ma gotówkę, by przetrwać do jesieni.
- Green Hell VR wciąż generuje przychody (Top 50 Meta Quest, DLC, Meta Horizon+).
- Nowy port PCVR to wciąż realny katalizator – tylko przesunięty.
Sucktopus (nawet jeśli opóźniony) to opcja na przyszłość.