Pamiętam w PZL dostałem zaproszenie, i nie wiedziałem od kogo. Zawożą mnie pod apartamentowiec w Warszawie. Jadę windą i widzę otwarte drzwi i zapraszają. Piękny apartament, na fotelu siedzi Moczar i mówi do mnie," Panie inżynierze mamy ciężkie czasy. Ja wiem że wy w PZL na wydziale High Tech dajecie zatrudnienie 100 000 ludzi . Ale mamy ciężkie czasy, masz wezwanie do odbycia służby wojskowej. Ale ja to załatwiłem, będziesz kilka dni w jednostce 3574 i lecisz zgodnie z założeniami PZL do Egiptu, wrócisz na przysięgę, i po przysiędze dokładnie w trzy miesiące wracasz do pracy w cywilu. A było to 14 miesięcy przed Stanem Wojennym. Facet myślał o 100 000 pracowników PZL. A ja oceniam ludzi "Mądry czy Głupi . A 1989 w październiku zlikwidowano High Tech w PZL i posypało się, podobno to drogi wydział, a brakowało na zupy dla Kuronia. Ludzie dostali zamiast wędki rybę.
To tylko pogratulować waszemu pokoleniu co rozpieprzyło Polskę, było 160 zł i już prawie 4 złote Agora. A Deputowany do Unii Europejskiej mówił: " Mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy" Leszek Miller.