Teraz w 2014 roku odwraca się wreszcie trend i prędzej, czy później, ale jednak startujemy na "Vedii" na "północ", czy to się komuś teraz spodoba, czy może raczej ma inne zdanie w tej kwestii!!!!!
W zeszłą środę, tj. 26 marca 2014 roku pokazała się na wykresie "Analizy Technicznej" na "Vedii" wyraźna "Formacja Młota" na wykresie świeczkowym (co zwiastuje zawsze wzrosty), która "ubiła dno", a raczej jeszcze do dzisiaj (no i moze jeszcze przez parę dni) ubija, ale od tego dna na dniach nastąpi odbicie w górę. Tak jest tradycyjnie, gdy na "świeczkach na "AT" objawi się "Typowy Młot", a taki w środę: 26 marca tu powstał i to można powiedziec "WZOROWY MŁOT POD WZROSTY", który zbadał dno, a obecnie tylko je potwierdza i jak to sie w gwrze Analizy technicznej powiada właśnie je ubija, tę podwaline pod przyszłe wzrosty!! :-)
Ta formacja i ten cały rząd dobrych informacji o kondycji biznesowej "Vedii" uformowały mocne fundamenty pod wystrzał w górę. :-)
Niektórzy mogą myśleć, że to ci grubsi inwestorzy grają między sobą i przerzucają walory, by opóźnić start na "Vedii" i grać na nerwach tym drobnym inwestorom, którzy tu przybyli by zarobić, a nie tak czekać i czekać w nieskończoność i wyniszczać się psychicznie.
Może i tak . . . ale to przerzucanie papieru między sobą niedługo powinno się zakończyć, bo chyba nawet Ci Więksi Akcjonariusze sami wreszcie będą chcieli, by te ich papiery nabrały nieco wartości, a nie były zwyczajnie "papierem toaletowym", który rwą, podcierają sobie "swoje cztery litery" i smieją się w twarz zwykłym inwestorom indywidualnym, których cierpliwość jest wystawiana na próbę i zdaje się być na wykończeniu . . .
Tu na giełdzie raczej zawsze wszyscy uczestnicy rynku za swój priorytet biorą osiągnęcie zysku, a nie "robienie komukolwiek na złość". A już takie robienie "komuś na złość" jak do niego dochodzi, występuje gdy pewna częsć rynku zarabia, a wówczas druga część musi niestety tracić. A tu na "Vedii" nie ma ani jednego ani drugiego!!!! Tu szykuje się coś naprawdę wyjątkowego, niezwykłego, przepięknego, "odlotowego", niesamowitego, niespotykanego, "odjechanego", niespodziewanego, coś co poruszy ten kurs w kosmos. a wystarczy może jedno dobra, mocna informacja o kolejnym z rzędu sukcesie biznesowym tej spólki, która "kwitnie" nam na wiosnę w oczach i co róż odnosi wspaniałe sukcesy, których konkurencja na GPW moze tylko pozazdroscić i obejść się smakiem, że ta spólka w swojej dobrej branży tak rozkręca biznes w takiej dynamice i z takim rozmachem. Wczoraj nawet były informacje o dojsciu do skutku obligacji "Vedii". To świetna informacja, gdyz pozwoli pozyskac dodatkowe środki na oszałamiający rozwój tej spółki i finansowanie jej inwestycji. Obligacje przy słabych spólkach mogłyby martwić, gdyz wtedy nasuwają sie skojarzenia, ze spółka nie radzi sobie, bankrutuje i wyciąga rękę do rynku po kolejna kasę na "przeżarcie" i przetrwanie i uniknięcie coraz wyraźniej się jawiącego przed nią bankructwa, a nie na inwestycje i jeszcze szybszy niż bez obligacji dynamiczny rozwój, jak na "Vedii"! Tu jest od dłuzszego juz czasu cały szereg dobrych informacji, a obecnie wystarczy chyba juz tylko jedna znacząca, ważna, dobra informacja, taka przełomowa informacja, która okaze się istną iskra zapalną do niesamowitej eksplozji kursu, bo to już teraz nieuniknione. tu kazdego dnia zbiera się energia, która w kazdym momencie może znaleźć ujście i kurs odleci daleko od 35 groszy, które w tak dobrej jak obecnie sytuacji na spółce stało sie mało aktualne to mało powiedziane. to cena jak za "zwykły papier toaletowy", jak już wyżej napisałem, a nie jak za "Vedię", która zasłużyła sobie na dużo wiekszą wycenę, niż 35 groszy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-)
Pozdrawiam i Życzę jeszcze trochę cierpliwości, która tu na "Vedii" jest naprawdę bezcenna, bo kto wie jak wysoko wystrzeli tak długo niedowartościowany kurs, który do dzisiaj jescze nie zdyskontował doskonałego położenia biznesowego tej firmy. Kurs waha się w okolicach 35-37 groszy, jak gdyby na Vedii" był zastuj, spoczynek na laurach i marazm, a "Analiza Techniczna" nie wskazywała tu zdecydowanego wybicia. to wszystko zastanawiające, ale dobrze wróżące, że tak długo trzymany pod presją i ciśnieniem kurs po zdjęciu swoistej bliżej nam nieznanej blokady (może i w postaci przerzucania papieru miedzy sobą??) eksploduje niespotykaną siłą i "POWER'em", który znów nas zaskoczy swa mocą, jak teraz brak wybicia zaskakuje nas swą nieobecnością!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-) ;-)