Kruczki prawne trzymają ją przed upadłościa likwidacyjną. Niestety wszyscy kontrahenci nie otrzymają ani grosza. A banki nawet w połowie nie zostaną spłacone.
Dziwię się że ktokolwiek z Was kupuje akcje tego śmiecia.
Resztka załogi intensywnie szuka nowej pracy. Mimo że nie są wypłacane wynagrodzenia to tymczasowo się trzymają bowiem zawsze jest umowa i możliwość późniejszej wypłaty z funduszu gwarantowanych świadczeń pracowniczych oraz jest ubezpieczenie. Ale tylko ktoś coś znajdzie to się od razu 10-15 rzuca na niego z tekstem weź i mi coś załatw. Cześć Ukraińców wraca do siebie do Bogdan motors. Dziwię się że młodzi nie jadą od razu do Bolechowa. Tam jest kasa, tam jest rozwój, większe stawki a też brakuje pracowników. Ale może boją się relokacji.
Szefowie już nie mają nic w zanadrzu. Żaden królik nie wyskoczy. Prędzej zaczną się wysypywać lawinowo trupy z szafy.
Nie szkoda wam pieniędzy?