Jeżeli chodzi o podstawy matematyki to ja już tak mam, że nawet beznadziejne przypadki będę starał się edukować. Nic na to nie poradzę - to jest silniejsze ode mnie ;) Aczkolwiek muszę przyznać... już dawno nie szło mi tak topornie - jednak jak zawsze winę biorę na siebie. Bo w przypadku podstaw matematyki to zawsze winny jest nauczyciel a nie uczeń jeżeli chodzi o przyswajanie wiedzy ;)