Epidemia powraca z podwójną siłą w Europie i w Polsce a jeszcze mamy lato i sezon grypowy przed nami jak się jedno na drugie nałoży to na efekty nie będzie trzeba długo czekać po drugie rynek w stanach zwalnia i zaczyna się już przegrzewać tak szybkie wzrosty w tak krótkim czasie są nie do utrzymania obecnie trzyma poziomy juz tylko ludzka chciwość a to nigdy się w historii dobrze nie kończyło wycena spółek w stanach jest już dawno oderwania od gospodarek wystarczy tylko impuls by wszystko gruchło a giełda to patrzenie w przyszłość i wycena tego co będzie, a perspektywy są nieciekawe jak się popatrzy na fakty. Przydałby się w końcu impuls do schłodzenia się rynku i powrót do realnych poziomów wycen spółek, pomimo ogromu wpompowanej kasy w gospodarki?