którzy nie załapali się na styczniową jazdę i teraz marudzą, że w lutym nie ma kilkudziesięciu procent w górę. Kupują spółkę, która ma taki, a nie inny charakter biznesu i nie mogą poczekać na ogłoszenie kolejnych umów.
To są jakieś niecierpliwe dzieci, które myślą, że idzie się do armii, a ona podejmuje decyzję w 2 tygodnie? Albo w jakimś banku podejmą decyzję ad hoc, że kupujemy enterprise i wydajemy 6mln dolarów.