Zainwestowalem pieniadze i straciłem spor kasy.Jest mi wysoce obojetne co bedzie dalej , jestem bez pieniedzy.Nie zale sie , ale oczekuje sprawiedlisci.
CZY szyld tzw. kancelarii prawnej uprawnia do orzekretów.
na marginesie wspomne przypadek braci kowalczyków , gdzie prokuratpr rzadał kary smiierci , a dzis prowadzi kanelarie adwkoacka .Czyli dziś /wtedy za komuny na szubienicę a teraz obrońca ? /Jak bedzie z wami ?
Do meritum - straciłem kase i jako emerytowi jest mi obojetne co edzie dalej , moe na koszt państwa mieć tzw. wikt i opierunek .
Ale to za coś ? A za co ?:
Myśśśl paterej moze , nie wiem jaka "sorbone " prawną konczyłeś , nauczyli cię troche mysleśc , a nie robic wałki.
Napraw szkody , posyp leb popiłem ,przeproś - to pierwsze trzy delikatne prośby.
Jesli jednak zeczcesz nasyłac "słuzby" lub innych np.mokotowiaków - pomysl nie trzy razy , ale raz .
Moze masz nadwyprost zwojów mózgowych i za szybko impulsy biegną.Rada zwiń je troche