Witam
Zastanawiając się nad powrotem do Echo, przejrzałem ostatnie raporty. Sytuacja.
1. Spółka ma instrumenty pochodne na ~330 mln EUR do 2010 roku, po kursie strike ~3,5. Na koniec stycznia wycena wyniosła -240 mln zł.
2. Fakt ten został w ciekawy sposób "ukryty" w income st. poprzez dodatnią wycenę nieruchomości na 480 mln zł. Bardzo interesujące, gdzie w IV kw. 2008 r. rosły ceny nieruchmości, skoro wszędzie od połowy zeszłego roku spadają. Firma podaje, ze wiąże się to ze wzrostem EUR, jednakże inwestycje zagraniczne obejmują tylko Węgry (a tam jeszcze większy kryzys niż u nas) i Rumunię.
3. Zakłądajac bardzo optymistyczny scenariusz, kiedy zł się umocni do ok. 4 zł/EUR to spółka wciąż będzie mieć do rozliczenia ~160 mln strat. Raporty historyczne pokazują, że są w stanie generować ok. ~15-30 mln zł zysku/kwartał. Tzn. że waluty "zjedzą" im praktycznie cały zysk do połowy 2010.
Pytania: Dlaczego OFE kupują tą spółkę? Jakie fakty za tym przemawiają?