Teraz to dopiero będą zmiany! Bala z Chełchowskim posuną Sosnowskiego, Jaworskiego i Giżyńskiego (w przypadku tego ostatniego, to samo nazwisko budzi obrzydzenie i koszmarne skojarzenia), umowa z Midasem pozostanie nienaruszona, a Korobowicz wróci na swój chamsko odebrany fotel prezesa...