No i tak wczoraj musialem zacisnąć zęby ze swoją pozycją, jednak bylbym bardziej wkurzony gdyby załatwił mnie "climax" spadkowy niż szpila ktora realnie wyprowadziła by kolejną falę, co odróżniało wczorajsze wybicie od szpili ktora wyniosla index o 115pkt? miejsce czas i okolicznosci "bandowe", wtedy falowo bylismy w wewnętrznej 4, czyli brakowalo piątki ktora z obliczen mogla miec ok 100pkt, wczoraj patrząc na to że naruszyli wazny kąt, następnie wrocili ponownie się zblizyli do tego kąta iiii..... w tym momencie powstał climax, który zatrzymał się "jak mniemam" na 0,764 pierwszej fali spadkowej, obecnie część inwestorów do przebicia 2071 będzie uważać że z tego wykluje się "5" wzrostowa, ja tak nie uważam, ponieważ fale muszą się jeszcze odpowiednio zejsc z bandami. pozdro. Rynek S.