Obserwuję od jakiegoś czasu rynek spółek OZE w tym zainteresowałem się działaniami Rubikon. Od samego początku pisałem, że spółka jest mocno przewartościowana (dla mnie akcja powinna kosztować maksymalnie 0,20) a jej wartość będzie dopiero, gdy zostaną wniesione aktywa fotowoltaiczne. analizując komunikaty i wpisy na forum, widać że ktoś mocno napędzał rynek i kurs. cena osiągnęła blisko 4 zł a pisało się nawet o 20 czy 100 złotych. Z komunikatu zarządu wynikało, że fundusz ma objąć 85 mln akcji, co przy obecnej ilości akcji ok. 8 mln dawałoby funduszowi ponad 90% w kapitale, czyli przekroczenie 66% i obowiązek wezwania do 100%.
W sytuacji gdy ktoś napędzał kurs, średnia ważona wyniosłaby ok. 7 a może nawet 15 złotych jak nie więcej. Wynika z tego, że fundusz musiałby skupić akcje w ramach wezwania po co najmniej 7 zł czyli 8 mln akcji kosztowałoby ponad 55 mln zł ! Przy 15 złotych byłoby to blisko 100 mln !
To oznaczałoby, że dotychczasowi akcjonariusze sprzedaliby funduszowi swoje akcje za 55 mln.... za spółkę bez aktywów i praktycznie bez strategii czy działalności to bardzo dobra cena ;D).... tylko dla kogo ???
Nie dziwię się, że ktoś w funduszu podjął decyzję o wycofaniu się z transakcji, to jest na pewno bardzo dokładnie przemyślana decyzja w kontekście tego co się działo na walorach Rubikon przez ostatnie dwa miesiące...