Przyznaję, że krówki BMX są nie na moje zęby, zwłaszcza te zleżałe z szafy Prezesa. Ale tabliczka świeżej dubajskiej czekolady za każde 10 akcji BMX to się nam chyba należy ? Skoro Prezes znów epatuje obecnością BMX na targach w ZAE a na oficjalnym profilu zapewnia się akcjonariuszy o niezliczonych ilościach rozmów handlowych. Może warto handlować dubajską czekoladą zamiast testami MIC ?