Nie za bardzo rozumiem czemu spółka której proponowana dywidenda wynosi 2,7 zł na akcję i która już wypłaciła 2,5 z zysku z lat ubiegłych traci prawie 4 % w jeden dzień. Przecież 2,7 zł to stopa dywidendy na poziomie 6,91 % przy obecnym kursie. Łącznie tylko w tym roku z samej dywidendy na tej spółce można mieć 5,2 zł na akcje (to jest przy obecnej cenie 13,31 %). Mało?