żeby pozbyć się klientów na rzecz impostu. Narobili paniki po małych
miejscowościach,że bedą zamykać placówki, centralizować usługi,
a jednocześnie chca łapać klientów dla banku pocztowego. Wystraszony
petent zmyka gdzie pieprz rośnie przed interesami w urzędach, które
mają zniknać z mapy polski. Listonosz, którym ludzie na wsi ufają bardziej
niż własnym dzieciom mają przyjezdzać nie wiadomo skąd i znikać nie wiadomo gdzie.
Szefostwo poczty zkobiło kupę roboty dla impostu. Ciekawe czy darmo?