Witam
moj tata posiada dom razem z moja mama
moj tata jest bardzo zadłużony wszystko szło dobrze regularne spłaty, potem zła inwestycja krach na rynku i od ponad pól roku katastrofa nie jest w stanie splacac kredytow. Banki jak sie okazało nie sa wcale tak chetne do negocjacji, czy dyskusji. Nie ma że nie ma, spłata ma byc i juz!!!! moja mam nie wyrazala zgody na żaden z kredytów czy w ten sposób moze stracić dom który jest wspolnym dobrem?? suma kredytów to około max 180 tys dom jest wart wiecej
na domu ciąży hipoteka ale nie wzieta przez ojca za jego zgodą tylko wzieta przeze mnie i mojego męża hipoteka ktora jest splacana przez nas regularnie. Jestesmy na skraju załamania. Kredyty łatwo były dawane moj ojciec ma skłonnośc do takich rzeczy ale teraz nikt nie chce z nim rozmawiac na stopie polubownej mimo że naprawde probowal zanim było aż tak zle. Nie bronie go wiem że wina jest osoby zadlużającej się ale banki też byly nie ferr. Czy dom jest w jakis sosób bezpieczny??