Znalazłem przypadkiem w necie info, że w Australii już też drukują ogniwa słoneczne. Nie wiem czy to perowskit ale można je sobie nawet zamówić. Nie wklejam linka ale wpiszcie sobie w wyszukiwarkę "australia printed cell" to wyjdą wam informację. Tak wiem pani Olga jedyna najlepsza ale jednak gdzie indziej też nie śpią.