Uroczyście oświadczam, że od dziś uznaję was za osoby niegodne podania ręki. Jesteście zwykłymi cwaniaczkami, które pompują swoje ukochane balony i demolują kursy ciągle tanich, dobrych, zdrowych spółek.
Nie chodzi tu wcale o KGN, bo tak było od dawna. Jest to trend, na którym da się zarabiać i sam wielokrotnie na tym zarobiłem. Ja rozumiem, że takie CCC jest pieszczochem fundów od dawna, kupiłem za ok 50 jakiś czas temu w oczekiwaniu na poprawę wyników wiedząc, że nażelowane menedżerki będą pompować dbając o utrzymanie wyników funduszy względem benchmarku, bo w CCC od dawna wszystkie fundy już poubierane, i dobrze na tym wyszedłem, sprzedając ostatnio po 130. Tak samo korzystałem wcześniej z tego trendu pompowania balonów na Beneficie, na Dino itd.
Ale w tym roku przelała się czara goryczy. Niedawno zauważyłem, że KGN jest dalej od swojego tegorocznego szczytu niż LPP! Pierwsza z tych spółek po zrobieniu tego szczytu, na którym i tak była fundamentalnie tania, jedynie trochę zawiodła kiepską komunikacją z rynkiem i wynikami trochę słabszymi od wygorówanych oczekiwań. Na drugiej była fundamentalna bomba w postaci raportu na temat handlu w Rosji. Początkowo poskutkowała ona zasłużonymi spadkami o 40%, gdy nażelowane menedżerki zrozumiały, w co się wpakowały, ale potem nastąpił ratunek w postaci żałosnego machania szabelką przez prezesa w kierunku autorów raportu, a następnie wzrosty już niemal do poziomów sprzed infa.
Po tym wszystkich tych nażelowanych menedżerków mogę nazywać jedynie przestępczą kliką, dbającą o swój własny interes w postaci wyceny podmiotu, w który się wcześniej ubrali. Całe te bajki o ESG, wycofywaniem się z inwestycji w spółki węglowe ze względu na dbanie o środowisko itd można sobie wsadzić sami wiecie gdzie. Menedżerkom nie przeszkadza wspieranie morderczej machiny wojennej Putina przez LPP, udają, że machanie szabelką przez prezesa im wystarcza, a miażdżący spółkę raport to pic na wodę i fotomontaż. W cywilizowanym kraju nikt nie tykałby tego waloru, dopóki spółka nie zostałaby by oczyszczona.
Wiem, że w odpowiedzi na mój rant pojawią się mądrale spekulanci, którzy powiedzą "co cię tak boli, mogłeś kupić LPP i zarabiać, a nie płakać". No właśnie problem, że nie mogłem. Mogłem kupić spekulacyjnie CCC i sprzedać później, gdy już napompowali balon, bo to po prostu słaba, ale nie niemoralna firma, ale gdybym został akcjonariuszem LPP, nie mógłbym sobie spojrzeć w oczy w lustrze, tak samo, gdybym był akcjonariuszem jakiegoś Gazpromu.
KGN nie jest moją jedyną pozycją w portfelu, mam w tej spółce ok 15% portfela akcji polskich, ciągle jestem na plusie, ale dużo mniejszym, niż oczekiwałem kupując poniżej 40. Dobrze zarobiłem w tym roku na Synektiku, CCC, z zagranicznych spółek na Nvidii, więc na całość portfela nie narzekam. Nie ukrywam jednak, że trochę wkurza, bo to KGN byłem najbardziej pewny i najwięcej czasu poświęciłem na analizę sytuacji spółki. Na nic jednak analizy moje czy też dużo lepsze analizy osób takich jak Miłko czy innych ludzi, skoro małpy z fundów zmasakrują kurs, pompując jednocześnie szemrane LPP, gdzie wychodzi, że lepiej byłoby kupić spółkę bawiącą się w obrzydliwe praktyki pośredniego wspierania zbrodniczej Rosji.
Podsumowując: panie menedżerku, od dziś może mi się pan nie kłaniać!