Przytaczasz ta historie po raz kolejny i dobrze. Brookerzy to gnidy jak ubezpieczalnie. Bazuja na statystyce ze na 10 wydymanych tylko jeden odda sprawe pod sa a reszta albo sie boi kosztow albo cos tam innego i macha reka ze z duzymi sie nie wygra... Polacy sa bardzo ulegli pod tym wzgledem dlatego zapier...ja za poltorasia i jeszcze obcy pluje nam w twarz niekiedy... Dla takiego brookera co spi na kasie koszty sadowe to jak splunac wiec znajac statystyke stosuja ja i zyskuja... Sprawe trzeba oddac do sadu. Najwyzej przegrasz tysiac czy poltora ale z tego co piszesz masz wygrana na 99% a 60 kola to kupa szmalu... Mama teraz podobnie z ubezpieczalnia. Rozwalono mi auto na kwote 8 koła, wyplacili 1,7 kola. Rzeczoznawca i pod sad gnoj..stwo...