Cala ta spolka to jeden wielki kant. Dziwne, ze nikt nie zglasza sprawy do KNF. Przeciez nikt mi nie wmowi, ze w lipcu/sierpniu prezes nie znal sytuacji w spolce. Musial miec juz wiedze na temat kosztow restrukturyzacji, a mimo to, co czytamy w raporcie za pierwsze polrocze: BTG prognozuje 400.000 zł zysku za 2009 rok. A takze siec 25 placowek franczyzowych. Mija zaledwie 6 miesiecy i jaki rezultat? Spolka notuje milionowe straty, traci kontrakt za kontraktem, strata za 2009 rok bedzie kosmiczna.
Czy wydaje sie panu S., ze mozna tak bezkarnie robic ludzi w bambuko?