Cześć Fafik. A co tu się podniecać wynikami jak nie ma czym. Weź sobie wyniki za Q1 pomnóż przez 4 i zobacz ile brakuje do realizacji prognozy na 2012 która była w DI. Jak już wykonasz to ćwiczenie to zobaczysz, że tak mniej więcej brakuje piątego kwartału, a że rok ma tylko cztery no to kurs mamy taki jaki mamy bo jak wiadomo giełda dyskontuje przyszłość. I nic nie pomoże gadanie, że ciągle się poprawiają wyniki jak są niższe od prognoz. Tak jak nie pomogą informacje o emisji po 10 zł po to, żeby kupić spółkę, której zakup owszem zwiększy przychody ale jej wkład w wyniki będzie dużo mniejszy o ile nie zerowy. Inaczej mogłoby być gdyby np. spółka nie kupiła mieszkanka za 4 bańki tylko wypłaciła solidną dywidendę, zwłaszcza przy obecnym kursie. Bądźmy szczerzy, z tego mieszkanka spółka pożytku nie ma żadnego. Tylko nie pisz proszę, że zabezpieczenie kredytu bo banki dają połowę wartości nieruchomości=najpierw wydajemy 4 bańki na mieszkanko, potem dostajemy 2 bańki kredytu od których płacimy 160-180 k PLN odsetek rocznie. Zobacz na Onico nie kupują spółek a rozwijają się organicznie, że aż przyjemnie poczytać. Wracając do wyników to po Q1 masz najlepszy przykład - popatrz sobie na notowania i zobacz na ile starczyło tego "szału zakupów" i gdzie jest obecnie kurs. A powoli zbliżać się będziemy do rocznicy prezentowania przeze mnie mało popularnych przewidywań co do kursu BDG, które - i to musisz przyznać - się sprawdziły. To co się tutaj zupełnie nie sprawdza to ślepa wiara, że "zaraz odbije bo spółka mocno spadła i jest niedowartościowana". A pamiętaj też, chociaż akurat tobie to tego tłumaczyć nie trzeba, że jeden kwartał zachwiania wyników, mały impuls do spadków i możemy szybko zobaczyć 1 zł. Wiesz, że mam rację choć wcale nie oczekuję, że to przyznasz. A że racje miałem już w przypadku BDG wielokrotnie to nic nikomu nie muszę udowadniać grając w tego twojego totolotka jakie będą wynik za Q2. Pozdrawiam.