Jeżeli naprawdę myślicie że biegły wyceni wartość firmy/akcji według wartości księgowej, to mówiąc delikatnie, mało się znacie na wycenie spółek.
Zarzucacie mi brak argumentów, a sami bazujecie na bzdurach i szacunku 26 PLN/akcja po emisji i 100 PLN/akcja z unieważnioną emisją. Opieracie to podstawie wartości księgowej.
Tymczasem wyceny spółki można dokonać na wiele sposobów, i żadnym z nich nie jest bazowanie wprost na WK. Owszem, są metody bazujące na majątku przedsiębiorstwa, ale WK jest tylko jednym z faktorów branych pod uwagę. Zresztą biegły wcale nie musi akurat skorzystać z metody majątkowej. Może np. policzyć na podstawie DCF, czyli zdyskontowane przepływy pieniężne, co jest podstawową metodą wyceny. Uczą o tym na dobrych studiach ekonomicznych/menedżerskich.
Takie proste podsumowanie tutaj dla chętnych się trochę poduczyć:
https://bossa.pl/edukacja/analiza-fundamentalna/metody-wyceny