Bankier przecież dobrze wiesz, że z tych twoich poczynań korzystają nie tylko niedoświadczeni gracze, ale także starzy wyjadacze, którzy patrzą jak naganiasz rybki w sieć. Do okoła tej ławicy rybiątek pływją grubsze i starsze rybki, które korzystają z okazji. Sam tak patrzę na rozwój wydarzeń i widzę, że gracze spod zanku DT mogą się przy tobie nieźle obłowić. Skoro masz pod sobą taką armię zielonych ( swoją drogą wyrazy uznanina za inżynierię społeczną ), to po twoim sygnale banda zoombich rusza na zakupy. Nie wiem jak sobie radzisz bez naganiania - pewnie też nieźle - ale z naganianiem zawsze lepiej. Dlatego jak już się spora grupka zbierze traderów, to ciężko ich wykosić. Stopniowo półka po półce będą dawać o sobie znać ( waląc z ukrytego, żeby wyglądało, że już koncówka na danej półce, a tu syk i mintko siad bary - następna paczka ). Potrzeba swieżej krwi - i tu by się przydały jakieś dobre infa ze spółki. Wtedy moglibyśmy solidnie ruszyc do góry.