Nie jestem szczęśliwy, że kurs jest tam gdzie jest. Ale to jest splot wielu wyjątkowo pechowych i niekorzystnych okoliczności. Mała wina w tym zarządu, bo oni zachowują się wyjątkowo profesjonalnie przez ostatnie pół roku. Trzeba jeszcze chwilę wytrzymać, bo teraz jesteśmy mniej więcej tam gdzie rok temu było JSW z ceną 10 zł. Analizy robić nie będę, ale spółkę znam na wylot. Może zaliczymy jeszcze dno dna na 18, tam już włączy się niewidzialna ręka GPW, taki pakiet sankcyjny przed zbijaczami, choć na 99% jutro północ i to mocna.