Witam
Mam pytanie moj narzeczony ma sciagany dlug przez komornika na ok 16 tys. Podczas nieobecnosci nazeczonego w domu kiedy bylam tylko ja zlozyl swoja wizyte komornik. Moje pierwsze pytanie czy komornik ma prawo wejscia do domu dluznika podczas jego nieobecnosci i wypytywac o szczegoly osobe postronna czyli mnie bo naprawde nie bylam do tej pory wtajemniczona i czulam sie podczas tej wizyty nie odpowiednia osoba to skladania jakichkolwiek wyjasnien a tym bardziej zebym byla ujmowana w protokole sporzadzanym przez komornika. Drugie moje pytanie nazeczony ma rente i z tego swiadczenia potracany jet dlug natomiast w tej chwili nazeczony nie pracuje i zostaje mu tylko ta renta . Natomiast komornik mial pretensje ze tak malo z tej renty wplywa na poczet dlugu ale to przeciez zasadza ZUS ile komornik moze sciagac ze swiadcenia a nie dluznik . Oprocz renty nazeczony nie ma nic na siebie wiec notabene nie posiada niczego zadnych nieruchomosci i ruchomosci wiec czy komornik mimo to ma prawo wrecz naciskac zeby szybciej splacac dlug choc ma czarno na bialym ze oprocz renty nie ma innej moziwosci . Trzecie pytanie to komornik spytal mnie czy narzeczony posiada konto bankowe i gdzie, czemu sluzy mu ta wiedza?? Ostatnie pytanie to dowiedzialam sie ze matka nazeczonego w tym roku przeprowadzila tzw "takse" po zmarlym mezu na podstawie odbytej sprawy nazeczonemu nalezy sie pewna czesc domu Czy jezeli nie przeprowadzil wraz z rodzenstwem sprawy u notariusza komornik moze zlicytowac na tej podstawie jego czesc ??? czy dopiero po przeprowadzeniu podzialu u notariusza??? i czy mozna temu jakos zapobiec aby np. jego przydzial domu mogl przenies na inna osobe bez zadnych konsekwencji komorniczych??? Prosze o odpowiedz Dziekuje z gory