Tutaj chodzi raz o ludzi, którzy tworzą tę spółkę, i wzbudzają zaufanie, a dwa o to, że jest realne zapotrzebowanie na ich rozwiązania. Inaczej nikt by z nimi nie rozmawiał, nikt nie zamawiałby po kilka razy pod rząd próbek ich produktów. Jedyne ryzyko jest technologiczne - że czegoś nie dowiozą w rozsądnym czasie, że np. nie uda im się zwiększyć żywotności kropek, i prześcignie ich ktoś inny - chociaż realna konkurencja to tylko dwa podmioty z czego jeden to Samsung. W takiej lidze grają. Cała reszta jest kilka lat do tyłu.