Mam akcje od końca marca 2020 ,kupowałem na wybiciu i nie sprzedałem po 32 jak też później po 61 i trochę mnie szlag trafia ,że znowu poniosłem się emocjom i wizji niebotycznych wzrostów do 100zł albo wyżej . Mogłem jeszcze dwa razy wyjść powyżej 55 i też tego nie zrobiłem, chyba to był błąd . Dobrałem trochę poniżej 35 i 26 ale średnia zakupu też przez to urosła . Myślę ,że BMX wybije jeszcze, jak wysoko nie wiem ale stanie się to dopiero po wejściu kogoś nowego do akcjonariatu , kto ujawni się powyżej 5% . Drugim zapalnikiem mógłby być kontrakt powyżej 10 mln ale czy taki się pojawi ? Niestety spółki covidowe lekko się zgrały a nam dodatkowo ciąży postrzeganie w parze z Innogene i jak ludzie widzą ,że tam spadło z ponad 90 na 20 to u nas jest jeszcze za drogo. Czasy giełdy do inwestycji długoterminowych chyba odeszły bezpowrotnie i trzeba się przestawić na granie pod chwilowe trendy lub kręcenie kołek . Mimo wszystko pozdrawiam cierpliwy akcjonariat BMX i pozostaję w nadziei ,że jak ten mityczny " zbieracz" uzbiera swoje to w końcu urośniemy , chociaż do 50 zł .Z racji moich trochę osobistych wynurzeń proszę o nie komentowanie ad personam .