Jestem klientem inpostu od 7 miesięcy. czasami zdarza spóźnić mi się z płatnością faktury - mam termin 14 dni na płatność, a płacę 5-10 dni po terminie - dostawałem monity, wezwania do zapłaty - miękka windykacja. W końcu płaciłem i nie było problemu, ale w marcu, mając 4 oddziały zaczęły się dziać niepokojące rzeczy- po pierwsze inpost przestał mi w terminie płacić pobrania- gdzie tłumaczenia mojej pani handlowiec, którą nomen omen bardzo sobie cenię za szczerość i podejście do klienta- na 4 nr klienta na 2 nr dostaję w terminie , a na 2 pozostałe jakieś dziwne tłumaczenia, że ktoś miał w dziale pobrań urlop , ktoś komuś czegoś nie przekazał etc- ewidentnie zmiana na gorsze jest skorelowana z utratą przetargów na sądówki
druga kwestia jaką zaobserwowałem to taka, że jak wcześniej spóźniałem się z w/w płatnościami za f-ry , to poza monitami nic się nie działo. teraz, jak mam spóźnienie 1 dzień, to zaraz blokują mi wszystkie nr klienta i nie mogę robić paczek - ok , f-ry trzeba płacić w terminie , ale widać, że zaczęli pilnować płatności jak cerber- a to nie wróży dobrze kondycji finansowej spółki.
dodatkowo wiem od znajomego ,który pracuje w bardzo dużej firmie wysyłkowej , która dla inpostu jest kluczowym klientem, że opiekun z inpostu poprosił o renegocjację terminu płatności z 30 dni na 14 dni i ponoć (podkreślam, że to zasłyszana a nie potwierdzona informacja)inne firmy, które mają termin płatności dłuższy niż 14 dni mają takie same propozycje.
dobrze życzę inpostowi , ale mam nadzieję, że nie walczą o utrzymanie płynnosci finansowej po przegranych sądówkach, bo możemy byc świadkami spektakularnego upadku firmy, która na papierze jest innowacyjna i świetna,ale w praktyce doszła już dawno do ściany , a jej działaność nie generuje marży(lub generuje minimalną)
będę się przyglądał moim pobraniom , bo jak dla mnie inpost zaczyna mieć czkawkę