Moim zdaniem jeszcze nie, ale jak osunie się do około 40 - 46 gr, to czemu nie.
Na razie ta spółka nie rokuje żadnych poważnych wzrostów - są po uszy zadłużeni, sprzedaż beznadziejna, zaklinanie rzeczywistości ("bo Janukowycz przyjechał") to bajanie desperatów, którzy kupowali w okolicach 10 zł i nie pogodzili się z ucięciem straty na przyzwoitym poziomie.
Tu można na krótko pospekulować - wg mnie ta spółka nie nadaje się do trzymania w niej pieniędzy dłużej, niż kilka dni.
Podbitki bywają spektakularne, ale jeśli ktoś już parę lat siedzi w tym bagienku to wie, jak trudno sprzedać, gdy kończy się Eldorado.
Zalecam ostrożność i czytanie wyników: wcześniej czy później (prawie) każdy spekulant traci a zyskuje się na spółkach z perspektywami.
Czy Westa do nich należy - odpowiedzcie sobie sami czytając raporty.