Kupiłem spory pakiet akcji za czasów kiedy mietek obiecywał molekułę. Pewnie nie jestem jedynym i wielu z was nabrało się na obietnice bez pokrycia. Mietek kręcił i obiecywał od samego początku, dopiero teraz ostudził emocje. Ktoś z was zaufał mietkowi i kupił papier w oczekiwaniu na obiecywaną molekułę? Merytorycznie proszę