Kiszę się tu już ładnych parę lat i sam siebie oszukuję że coś w końcu pozytywnego się w tej firmie zacznie dziać. Całe szczęście że nie jest to moja jedyna „inwestycja na bananie” bo chyba podciąłbym sobie żyły ;).
Kadra zarządzająca do jakiś prehistoryczny beton nie ma w ogóle pomysłu na biznes, na rozwój, na nic, stagnacja i degrengolada, nakupili akcji i siedzą tam chyba tylko żeby co miesiąc pensja wpadła i nikt ich nie wypier.... za dyletanctwo. Ambroziak, Osiński do Was mówię znajdźcie jakiegoś inwestora i opchnijcie swoje pakiety puki jeszcze jest czas bo kiedy przyjdzie następny kryzys który dobije Relpol to zostaniecie z ręką w nocniku. Poszukajcie w Chinach czy Indiach na pewno się znajdzie jakiś inwestor zainteresowany ekspansją i rozwojem który będzie wiedział jak robić interesy i rozwijać biznes.
Bo jeżeli z samych przekaźników ciężko wyżyć trzeba pomyśleć o dywersyfikacji biznesu, o jakiejś drugiej nodze przynoszącej dodatkowe zyski, no ale to trzeba mieć łeb na karku i pomysły a nie klapy na oczach tak jak u Was. Wiem, wiem, w kasie pusto nie ma pieniędzy na rozwój ale można wykorzystać koniunkturę na rynku i zrobić emisję akcji pod nowy projekt strzelam w sektorach np.; kosmicznym, dronowym, zbrojeniowym czy cokolwiek z nowoczesnych technologii.
Pozdrawiam współkiszących