Dziś jest ostatni dzień gdzie trzeba mieć akcję, żeby 8 czerwca dostać 1 zł dywidendy. Przy 4000 tyś akcji po odliczeniu podatku będzie to około 3240 zł. To dlaczego ludzie chcą dziś sprzedawać, a i nie kupują tych akcji? Może mi ktoś wytłumaczyć taki fenomen, tej bananowej republiki?