Jako stary niedźwiedź, konserwatysta i sceptyk, ale i pragmatyk chciałbym odświeżyć inwestorom pamięć przytaczając poniższy fragment z planów dla zestawienia z realiami:
------------------------------------------------
"W drugim kwartale 2009 roku oddamy do użytku dwa pierwsze domy, jeden duży i jeden mały. Wtedy będzie generowany przychód" - powiedział Czucha.
Spółka szacuje, że na koniec 2009 roku przychody ze sprzedaży będą na poziomie 3,6 mln zł, a zysk netto wyniesie ponad 1 mln zł. Do końca 2010 roku Serenity planuje oddać do użytku kolejne trzy domy. Przychody mają wzrosnąć do 10 mln zł, a zysk netto do 2,7 mln zł. Na koniec 2015 roku Serenity zamierza osiągnąć 31 mln zł przychodów i 8,7 mln zł zysku netto. Spółka zapowiada wypłatę 50 proc. zysku na dywidendę już od 2009 roku.
"Zakładamy wypłatę dywidendę z 50 proc. zysku, co roku, już od 2009 roku. z naszych ostrożnych wyliczeń wynika, że w ciągu sześciu lat z samych wypłat dywidend, bez zmiany wartości akcji, zostanie w 100 proc. zwrócony kapitał inwestorów"
------------------------------------------------
Efekt - widzieli dywidendę? Nie widzieli. Zwróciła Wam się inwestycja - NIE. Zobaczą? - może... w przyszłości, przy dobrych wiatrach, ale nie do tego zmierzam. Akurat co do serenity to uważam, że się częściowo zrehabilitują i ruszą z inwestycjami, tyle, że wszystko co mówią warto dzielić przez 10, (także w czasie)
W zapodanym temacie chodzi mi głównie o tzw. medianę spadków, o której ciągle na wybranych wątkach piszę, mianowicie, że bazowe 100 pkt jako odniesienie ncindex było kosmiczne odrealnione, wprost ze świata mitycznych marzeń. Przyjmując dla tutejszych "butików" medianę spadków 90 % (starych spółek) w każdym niemal przypadku należy czekać na zjazd. Stąd niedźwiedzie (w tym ja) na tym rynku zawsze będą mieli przewagę przez czujność i wrodzony sceptycyzm
Aktualnie serenity jest wyceniane właściwie, ani nie jest drogie, ani tanie. 5 gr. to uczciwa cena przy średnim ryzyku i taka cena odniesienia powinna być na debiucie. Ogólna ocena spółki z perspektywy tych kilku lat i dotrzymania słowa to dwója z plusem na zachętę. Większość butików i tak ma pałę.
P.S - Przed nami chaotyczny rozpad strefy euro. . Londyn i Nowy York eksportują do UE swoją własną depresję gospodarczą spowodowaną derywatami. Robią to za pomocą CDS-ów, skorumpowanych agencji ratingowych i całego wachlarza brudnych sztuczek finansowych. Nie mamy tu do czynienia z normalnym funkcjonowaniem rynków - mamy do czynienia z otwartą wojną gospodarczą.Dla przedsiębiorstw rodzinnych jest jeszcze ratunek, ale nie dla spółek akcyjnych zwłaszcza tych, których z wieczna inkubacja i inercja w rozwoju gubi i gubić będzie. Niestety, ale to co pisałem na innych wątkach - stosunek różnej maści funduszów do firm produkcyjnych pokazuje kierunek, że jeszcze jest zmierzch i do nocy daleko. Na 90 % spółek z NC będzie niżej, a cały indeks ma sporo punktów do obsuwy i im niżej leci tym C/Z i tak jest wyższa. Subiektywnie oczekuję trwałego przebicia 40 pkt i dalszego zjazdu ncindex
P.S2 Nabyłem już co nieco akcji serenity, ale nikogo do tej operacji nie namawiam. Po prostu moja strategia to zerżnięty popperyzm - kupowanie spółek, które w tej medianie się znajdą i żyją, choć kwiczą
Pozdr - JAcek